„Nie ma lata bez agata” lub „Agaty dla mamy i taty” takie oraz inne, powiedzonka krążyły w samym sercu stolicy agatów w dniach 12.07.- 15.07.2001 roku, ponieważ wtedy odbyło się IV Lwóweckie Lato Agatowe, czyli jedna z największych imprez mineralogicznych w Polsce. Gotowi? No to startujemy. Przed Państwem odsłona IV edycji Lwóweckich Lat Agatowych.
 „Kwisonalia” w Gryfowie Śląskim czy też „Festiwal Filmów Komediowych” w Lubomierzu, nasze sąsiednie miasta równie hucznie obchodzą święto własnej miejscowości, przy okazji przypominając o swoich wartościach. I tak też jest z naszym miastem słynącym z bogatej historii, tradycji, a także pięknych zabytków. Ze względu na złoża agatów występujące m.in. w Półczkach Górnych okolice Lwówka Śląskiego nazywane są „agatowym zagłębiem”. Dlatego też na ich cześć w mieście prężnie rozwija się Lwóweckie Lato Agatowe, które od momentu powstania rośnie w siłę. Z każdą kolejną edycją organizatorzy starali się udoskonalić projekt imprezy, aby nie był on zbyt monotematyczny. Chociaż w pewien sposób można zarzucić mu schematyczność, no bo przecież tylko agaty i agaty… ale to właśnie agaty z każdym rokiem stawały się synonimem Lwówka Śląskiego.
IV Lwóweckie Lato Agatowe (jak się zaraz przekonacie po przeczytaniu artykułu), można by rzec, było podwojone, a nawet potrojone w swoich działaniach. Dlaczego? Wszystkiego było więcej, w większych rozmiarach. W wycinkach z gazet czytamy wypowiedzi Pana Tadeusza Dzieżyca o tym, że: giełda minerałów była rozbudowana do granic możliwości oraz została obdarzona specjalnymi stanowiskami, na których swoje kolekcje kamieni zaprezentowało blisko siedemdziesięciu miłośników, poszukiwaczy i kolekcjonerów skarbów ziemi, gdzie rok wcześniej było ich o ponad dwudziestu mniej. Kamienie można było podziwiać, kupować, a nawet wymieniać. Ot taka ciekawostka, jeden z kolekcjonerów chełpił się gigantycznym agatem, który ważył 60 kg i miał średnicę 40 cm! Zainteresowanie było bardzo wysokie, a wartość takiego cacka opiewała w granicach tysiąca złotych. Impreza lipcowa wyszła poza obręb rynku a dokładniej na planty w okolicy Baszty Bolesławieckiej. Ustawiono tam park dla młodzieży, w którym można było spotkać: powiększone wesołe miasteczko, harcerski biwak, stadninę koni, a także dołożono kilka wagoników do kolejki, która przechadzała się po mieście. Scena główna była o 3 metry wyższa, zagwarantowało to lepsze nagłośnienie i efekty specjalne. Patronat medialny nad LLA objęła jak co roku Gazeta Wrocławska, a także dołączyli do niej: Muzyczne Radio i TVP3 Wrocław. Gołym okiem widać, jak Lato Agatowe zyskiwało na popularności i zainteresowaniu. Do konkursu Mocarza oraz konkursu wspinaczkowego, które w dalszym ciągu, cieszyły się dużym uznaniem, dołączono konkurs wędkarski o „Agat grubej ryby”, a także konkurs na najlepszą wystawę agatów płóczkowskich. A ci, którzy na co dzień nie, mieli do czynienia z kamieniami, nadal mogli zobaczyć, jak przebiega agatowe rzemiosło, czyli jak co roku prezentowano cięcie i szlifowanie agatów. Przez cztery dni lwówecki rynek pękał w szwach. Giełda minerałów, konkursy, walońskie rytuały. Gwoździem programu było Międzynarodowe Sympozjum Gemmologicznego pt. „Rola kamieni szlachetnych i architektonicznych w rozwoju regionu” zorganizowane w sali konferencyjnej lwóweckiego Urzędu Gminy i Miasta. W konferencji wzięło udział kilkunastu wysokiej rangi naukowców reprezentujących polskie i rosyjskie uczelnie. W sympozjum mógł wziąć udział każdy zainteresowany, pamiętacie? A może pamiętacie wręczenie przez Wielkiego Mistrza Sudeckiego Bractwa Walońskiego wyróżnienia dla Lwówka Śląskiego w wykutym kamieniu ze znakiem walońskim? A może pamiętacie arsenał popisowych występów estradowych, który zapewnili nam, m.in.: Wolna Grupa Bukowiny, czyli rarytas dla miłośników poezji śpiewanej, Eleni, Formacja Nieżywych Schabuff, niepowtarzalny Zbigniew Wodecki, a także od wielu lat bez zmian uliczny spektakl Grupy Artystycznej Pławna 9. Nie zabrakło naszych przyjaciół z Miast Partnerskich, którzy godnie prezentowali swoje tradycje (folklor, potrawy regionalne oraz walory turystyczne). W tegorocznym finale Turnieju Miast rozegranym pomiędzy Lwówkiem Śląskim a Lwówkiem Wielkopolskim tym razem zwyciężyli gospodarze, a nagrodą główną był kapelusz waloński. Jak, widać, potrafiliśmy się podnieść po przegranej i godnie wygrać kolejny turniej. Ponadto Lwówek Śląski zamienił się również w średniowieczną wioskę. Zaprezentowane zostały pokazy walk rycerskich, kunsztu rzemiosła, a nawet gry na instrumentach z tamtej epoki. A na zakończenie IV Lwóweckiego Lata Agatowego, w niedzielę późnym wieczorem wystrzelono sztuczne ognie, które świetnie dopełniły sztandarowe lwóweckie święto.
No cóż, za nami wspomnienie IV Lwóweckiego Lata Agatowego. Łezka w oku się kręci, gdy tak sobie wspominamy tamte piękne chwile. Mimo to nie zapominajmy o tym, że Lwówek Śląski każdego roku w połowie lipca powtórnie zaczyna tętnić życiem, świętując w barwach agatowych. Do zobaczenia za tydzień, na odsłonę V Lata Agatowego!
Drodzy mieszkańcy, w związku z tym iż nie posiadamy w naszych zasobach archiwalnych żadnych zdjęć z IV edycji Lwóweckiego Lata Agatowego, zachęcamy do udostępniania zdjęć z Państwa zasobów w komentarzach na Facebooku…